postheadericon Kostek

LIST OD MAMY KOSTKA

Pierwsze dziecko, syn, zdrowy, pełny energii i woli życia – oczko w głowie rodziców, dziadków, całej rodziny. 6 lat normalnego dzieciństwa, 6 lat szczęśliwego życia w pełnej miłości rodzinie. Wyjazd do dziadków na tydzień latem 2012 r., słońce, zabawy przy wodzie. To miała być świetna przygoda, odpoczynek i mnóstwo radości.

Było topienie się, ratowanie życia, reanimacja dziecka przez 12,5 minut. Szkoła, plany na przyszłość, uzdolnienia muzyczne, wszystko zmieniło się w jednej chwili.

Rok walki ze śmiercią, chorobą, znieczulicą systemu i lekarzy doprowadziło nas do diagnozy.

Medycznie nasza choroba nazywa się encefalopatia niedokrwieniowo- niedotleniowa,

spastyczne porażenie czterokończynowe, padaczka lekooporna.

Kostek nie potrafi samodzielnie siedzieć ani chodzić. Z całych sił walczę, aby stał się samodzielny. Codzienna rehabilitacja, masaże, zabiegi, stymulacja wzrokowa i słuchowa bez reszty pochłania czas i środki finansowe. Systematyczna praca zaczyna przynosić efekty, są już pierwsze sukcesy – Kostek zaczyna utrzymywać głowę podczas siedzenia, ma ruchy obronne rąk i głowy, potrafi pokazać niezadowolenie, odróżnia smaki i zapachy. Komunikuje się za pomocą oczu, mrugając dwa razy na tak lub prowadzi oczy na odpowiedni obrazek oraz wydaje dźwięki i krzyczy, kiedy czegoś nie chce zrobić lub czegoś potrzebuje, np. zmiany pozycji.

W 2015 roku zostały Kostkowi podane komórki macierzyste, dzięki nim od ponad dwóch lat nie było ani jednego napadu, odstawiliśmy 5 leków przeciwpadaczkowych zostawiając profilaktycznie tylko jeden.

2015 rok przyniósł również złe rzeczy, Kostek w przeciągu 10 miesięcy urósł ponad 12 cm, co spowodowało skoliozę i osteoporozę., przez co Kostek miał kilka pęknięć kości oraz jedno poważne złamanie nogi z przesunięciem. W tym roku rozpoczęto leczenie osteoporozy lekami, jednak że równolegle musi być cały czas rehabilitowany.

Opiekuję się Kostkiem sama i utrzymuję się z alimentów oraz zasiłku opiekuńczego. Miesięczny koszt rehabilitacji, leków, suplementów oraz pieluch to od 3000 do 4000 zł, ponieważ nawet jadąc na państwową trzeba zapłacić 1000zł + koszty przejazdu.

Jest bardzo ciężko ale staram się dać Kostkowi wszystko co mogę i na ile mi finanse pozwalają, Jeździmy raz do roku na delfino terapię nad morze dzięki czemu od trzech lat Kostuś nie choruje, wożę go codziennie do szkoły na dwie godziny, trzy razy do roku jeździmy na rehabilitację państwową oraz wykorzystując środki z 1% wyjeżdżamy raz do roku na rehabilitację prywatną. Jeździmy również na masaże, rehabilitację neurologiczną, terapię czaszkowo krzyżową oraz akupunkturę. Dodatkowo Kostek ma zapewnioną wielospecjalistyczną opiekę lekarską: alergolog, nefrolog, kardiolog, neurolog, dietetyk, ortopeda i inne. Jak widzicie jest ciężko ale nie ma rzeczy niemożliwych, dzięki wielu ludziom takim jak Wy wierzę, że uda się zapewnić Kostkowi przynajmniej to co najważniejsze.

Razem możemy dużo. Dziękuję wszystkim kto nadal jest z nami.

Kto podejmuje walkę, może ją przegrać,

kto nie podejmuje, już przegrał

 

Kostek Suszkewicz chodził do naszego przedszkola. Latem zeszłego roku miał miejsce nieszczęśliwy wypadek i od tej pory Kostek i jego Rodzice potrzebują naszej pomocy. Historię chłopca oraz jego obecne sukcesy możecie poznać Państwo na blogu prowadzonym przez jego ojca Obudzić dziecko.

Aktualnie Konstantego można wesprzeć przekazując 1% podatku na jego konto w Fundacji „Zdążyć z pomocą”. Poniżej wszystkie niezbędne informacje.

Dzień dobry, nazywam się Kostek i mam 6 lat. Kiedy nie jestem grzeczny, rodzice nazywają mnie Konstanty. W 2012 ukończyłem przedszkole i przedszkole muzyczne, umiem grać na pianinie i chcę zostać pianistą. W tym roku miałem pójść do szkoły, latem przyjechałem odwiedzić dziadków i 24 czerwca 2012 wybraliśmy się nad zalew w Krasnobrodzie. Ta strona to historia o tym, co się stało dalej…

Kostek podtopił się i doznał niedotlenienia mózgu. Obecnie jest w śpiączce typu B – otwiera oczy, ale nie komunikuje się z otoczeniem, ma spastyczne porażenie czterokończynowe, padaczkę. Kostka stan cały czas się poprawia, są szanse na powrót do zdrowia. Rodzice i bliscy proszą Państwa o pomoc, Kostkowi jest potrzebna specjalistyczna i droga rehabilitacja, kosztowna terapia, leki i suplementy.

Ta historia nie powinna zakończyć się źle, dopóki są ludzie o dobrym sercu. By pomóc Kostkowi i jego rodzicom w walce o obudzenie Kostka, wystarczy wypełnić kilka pól wypełniając PIT 37, 36, 36L, 28, 38.

Trzy niezbędne do wypełnienia pola:

  • numer KRS Fundacji 0000037904
  • kwota 1% podatku wynikająca z obliczeń,
  • numer subkonta Kostka w fundacji: 18916 Suszkewicz Konstanty

Kostkowi można pomóc również przekazując darowizny na konto bankowe:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa

42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

w tytule przelewu wskazując:  18916 Suszkewicz Konstanty

O postępach w walce o obudzenie Kostka oraz sprawozdanie z wydawania zebranych środków można będzie przeczytać na blogu.

Dziękujemy wszystkim za pomóc w walce o nasze dziecko,

Rodzice Kostka